Jeśli interesują Cię lekcje prywatne z przedmiotów, których uczę lub inna forma współpracy, to zapraszam do kontaktu!

Internauto, trafiłeś na prywatną stronę nauczyciela. Co możesz tutaj zastać?
Materiały, które mogą się przydać w procesie nauczania przedmiotów, których uczę: geografii, informatyki, matematyki i przyrody. Dotyczy to szczególnie szkół ponadpodstawowych. Od roku szkolnego 2019/2020 zmienia się jednak dość znacząco zakres prezentowanego materiału w klasach, do których przyjdą uczniowie ze szkół podstawowych. To będzie wymagało sukcesywnego wprowadzania zmian, by strona mogła być dalej wykorzystywana.
Nic jednak nie zastąpi lekcji prowadzonych przeze mnie w danej szkole. Prezentowane tu materiały nie są jedynym źródłem informacji wymaganych przeze mnie na lekcjach.
Zadania do realizacji przez uczniów w trakcie roku szkolnego z określonym terminem wykonania.
Dane związane z moim miejscem pracy: przepisy szkolne, plany wychowawcze, informacje o prowadzonych przeze mnie zajęciach.
Informacje o organizowanych przeze mnie zagranicznych wyjazdach edukacyjnych, które traktuję jako praktyczne uzupełnienie przedstawianych zagadnień na lekcjach geografii. Szczegółowe zdjęcia z wyjazdów szkolnych można jednak zobaczyć na posterach znajdujących się w pracowni geograficznej jednej ze szkół, w których uczę.
Kontakt do mnie w sprawach związanych z moją pracą, a także w celu przesłania zadań do sprawdzenia lub w celu omówienia zagadnień, które sprawiają więcej trudności z opanowaniem niż zwykle.
Ta strona to uzupełnienie warsztatu mojej pracy, ale jest wiele innych moich zainteresowań, których tu nie uwzględniam, bo zwyczajnie nie mam tyle czasu. I właśnie z tego powodu, by zaoszczędzić czas na czytanie proponuję kafelkowy sposób na eksplorowanie tej strony.
Do dzieła! To znaczy: do klikania!
Poniżej znajdziesz barwne zaproszenie do odwiedzenia ciekawego miejsca, które mnie już udało się eksplorować...
To już trzeci raz pokonałem swoje słabości i wydostałem się na najwyższy szczyt Olimpu w Grecji - Mitykas (2918 m.n.p.m). Większa część wejścia nie jest trudna, ale mozolna, ponieważ jeszcze przed świtem trzeba zacząć wychodzić, by mieć szansę wydostać się na szczyt przed silnymi prądami konwekcyjnymi, przynoszącymi czasem burzę. Ostatnie 40 minut jest jednak znacznie trudniejsze, niż gdziekolwiek na szlaku w Tatrach. Większość osób się tam ubezpiecza linami i chodzą w grupie. Nic dziwnego, bo pod nogami pojawia się przepaść na więcej niż 200 m, a nieraz nie da się postawić buta na progu większym niż 10 cm.
Sam szczyt prezentuje się okazale, zwłaszcza, że jego zbocza sięgają bezpośrednio do linii brzegowej Morza Egejskiego.
Czas wakacji prowokuje, by zobaczyć piękno naszych okolic zamieszkania. Można np. udać się do Obidowej i wyjechać rowerem na Turbacz szlakiem dostosowanym do narciarskich tras biegowych. Nachylenie nie jest aż tak wielkie i prawie całą trasę można przemierzyć bez schodzenia z roweru. Na koniec otrzymujemy piękny widok, nawet jeśli nie jest zbyt pogodnie. Aby nie powtarzać trasy, można wrócić ścieżką w kierunku Starych Wierchów, a następnie jechać w stronę Klikuszowej.


© geoinfomat '2019